|
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 28
Skąd: People's Republic of Massachusetts
|
Serfujemy internet, często za bardzo, w poszukiwaniu czegoś czego albo nie ma, albo leży poza naszymi możliwościami, albo z innych powodów nie jesteśmy w stanie zrealizować. Jednocześnie, serfowanie daje nam coraz jaśniejszy obraz własnych oczekiwań, obraz tego "idealnego" rozwiązania do którego chcemy dążyć. Dla spełnienia własnych wysoko postawionych celów, poprzeczkę musimy podnieść wysoko. To jedyna droga do osiągnięcia tego nazwijmy to ... globalnego celu, którym w tym wypadku byłaby atrakcyjna, przyciągająca widzów, super funkcjonalna i w końcu enigmatyczna strona www, gdzie przedstawimy światu swój fotograficzny dorobek. Zostawmy kwestię poziomu artystycznego naszej fotografi na boku, bo jest to temat bardziej dla krytyków. Skupmy się na samej internetowej prezentacji i czego od niej oczekujemy. Najpierw musimy sie jednak zastanowić nad kilkoma aspektami tego co przed nami stoi.
Zamiast udać się w drogę do nikąd, zapytajmy więc siebie:
1. główna odsłona, pierwsza kartka po wpisaniu adresu w wyświetlarce, co to ma być?
2. co dalej, gdzie weźmiemy odwiedzającego, jak daleko chcemy go poprowadzić
3. co jest dla nas ważniejsze: to co pokazujemy (fotografie), czy JAK to pokazujemy, a może jedno i drugie?
4. kto ma wynieść z wybranego przez nas rozwiązania największą satysfakcję: my jako twórcy prezentacji, odwiedzjący jako widownia, czy też obydwie strony?
5. jaką kontrolę chcemy przekazać nad tym co i jak odwiedzający widzi, może żadną, a może częściową, a może wybiórczo zależnie od tematu prezentacji?
6. czy zależy nam na komentarzach do każdej fotografii, czy może bardziej pomocną będzie generalna księga gości, może wogóle nie chcemy się tym zająć?
7. jak istotne są informacje czy opis fotografii (tak generalny jak i techniczny), a może chcemy dać widzowi opcję na tak lub nie?
8. czy oczekujemy widza statycznego (klik, klik, klik i do zobaczenia następnym razem), czy też myślimy o zaangażowaniu go w sposób bardziej dynamiczny, stworzeniu czegoś w rodzaju internetowego happeningu, a może to też będzie jego opcja?
9. czy zadaniem naszej prezentacji jest stricte ... prezentacja, czy też nosimy się z zamiarem oferty zakupu naszych prac?
10. co ostatecznie uznamy za sukces: ogólna ilość odwiedziń, opinie w księdze gości, semantyczny poziom komentarzy do fotografii, otrzymane bezpośrednie emaile, oferty zakupu, coś innego?
Zaznaczyłem w ostatnim punkcie sukces, bo jest to pojęcie bardziej enigmatyczne niż miarodajne. Jednocześnie potrzebujemy jakiejś wymiernej formy określenia poziomu pracy włożonej w przgotowanie całej prezentacji. Bez wyznaczenia punktu satysfakcji, możemy stracić zainteresowanie dalszą pracą, a może nie jest to nam potrzebne, na pewno nie wszystkim. |
_________________ Najprostsze rozwiązania są najbardziej skomplikowane |
|